Są takie dni kiedy niby wszystko jest w porządku a Twój rower staje się ospały jak by przez noc przytył 15kg . Zaczynasz wszystko sprawdzać. Hamulce, opony, piasty, napęd – wszystko działa jak należy. Problem nie leży w rowerze tylko w Tobie. Coś sprawiło, że straciłeś rytm pedałowania. Zrzucasz przełożenia, próbujesz zwiększyć kadencję a jedziesz jak pod wiatr. Co robić, kiedy nie wszystko idzie tak, jak byśmy tego chcieli?
Miesiąc: Luty 2019
Pierwszy promyk słońca…
Luty to statystycznie najzimniejszy miesiąc roku. Zły czas dla kolarzy. Zły czas dla mnie. Infekcja, masa obowiązków i rozstanie z rowerem na kilka długich dni. Nie spodziewałem się prezentu od losu w postaci pięknej aury jaką cieszyliśmy się w miniony weekend. Niedzielne przedpołudnie spędziłem ze starym przyjacielem…
Jesteś tak silny, jak silne jest najsłabsze ogniwo Twojego organizmu! Dbaj o nie!
Najsłabsze ogniwo. Nie ważne czy bierzesz udział w wyścigu, czy wielkiej wyprawie. Nie ważne jak dobrze przygotowałeś się kondycyjnie. Nie ważne jak jesteś silny. Nie ważne jak dobry masz sprzęt. Jeśli ono zawiedzie – wszystko na nic. Przez nie będziesz musiał zawrócić. Dbaj o nie! Bez względu czy to kolano, nadgarstki, biodro czy szyja. Dziś opowiem Ci o moim słabym punkcie. O kręgosłupie.
Marzenia to Twoje prawo i Twój obowiązek. Dlatego kupiłem szosę.
Niemal każdego dnia stawiasz przed sobą kolejne cele i wyzwania, do których realizacji dążysz. Dlaczego celem nie może być odrobina radości i zrobienie czegoś dla siebie? Pozwól sobie na marzenia. Każdy z nas powinien czegoś pragnąć. Wiesz jaką ogromną siłę może Ci takie pragnienie dać? Jak mocno może motywować Cię do działania? Spróbuj i sam się przekonaj. Dziś opowiem Ci o moim marzeniu o rowerze szosowym i o tym, jak niespodziewanie udało mi się je zrealizować.